Hej!
Dzisiaj zaczynam coś nowego – i wiesz co? To jest mój pierwszy mały krok w Projekcie JA.
Chcę, żeby ten cykl wyglądał właśnie tak – krok po kroku, bez presji i bez udawania, że wszystko musi zmienić się od razu. Bo życie najlepiej smakuje wtedy, kiedy układasz je po swojemu – w zgodzie ze sobą.
Dlaczego małe kroki?
Kiedy wkraczałam w dorosłe życie, wiele razy rzucałam się na głęboką wodę:
– od jutra zero słodyczy,
– od jutra codziennie siłownia,
– od jutra perfekcyjny plan dnia.
I co? Po tygodniu miałam dość. Zamiast satysfakcji – frustracja i zgrzytanie zębami.
Dopiero wtedy zrozumiałam, że łatwiej podejść do zmiany jak do… jedzenia słonia.
A jak się je słonia?
Nie w całości od razu!
Trzeba podzielić go na małe kęsy.
Tak samo jest z naszymi celami. Jeśli próbujesz połknąć wszystko naraz, udławisz się i się poddasz. Ale jeśli podzielisz cel na małe porcje – w końcu się uda. Nie jutro, nie za tydzień, ale krok po kroku dojdziesz do mety.
I to właśnie cała magia małych kroków.
Dlaczego małe kroki działają?
- Nie przytłaczają – łatwiej zrobić jedną małą zmianę niż 10 na raz.
- Budują nawyk – powtarzane codziennie, wchodzą w krew.
- Dają poczucie sukcesu – a to motywuje bardziej niż wielkie cele.
📌 Przykłady małych kroków:
- zamiast „od jutra biegam 5 km” → „dziś idź na 10-minutowy spacer”,
- zamiast „od dziś piszę książkę” → „dzisiaj napisz jedno zdanie”,
- zamiast „od dziś zmienię całe życie” → „dziś zrobię jedną dobrą rzecz dla siebie”.
Małe kroki są jak puzzle – pojedyncze elementy mogą wydawać się nieważne, ale układane dzień po dniu tworzą cały obraz.
Wyobraź sobie siebie za rok
Jak daleko możesz zajść, jeśli każdego dnia zrobisz tylko jeden mały krok?
To tak jak z czytaniem książki – często odkładamy ją, bo myślimy: „nie mam czasu, jest za długa…”. Ale jeśli codziennie przeczytasz choćby 5–10 stron, pewnego dnia skończysz. Zyskasz nowe doświadczenie, nową perspektywę. Nigdy byś tego nie dokonała zakładając, że to za długo potrwa, albo, że nie dasz rady.
Twoje zadanie na dziś
👉 Wybierz jeden mały krok, który możesz zrobić już teraz.
Może to być:
- kubek wody rano,
- 5 minut rozciągania,
- zapisanie jednej rzeczy, za którą jesteś wdzięczna.
Nie musisz więcej. Wystarczy jeden malutki krok. To właśnie początek drogi do lepszego życia.
Ten wpis to mój pierwszy mały krok w stronę Projektu JA.
A Ty? Jaki krok wybierasz dziś dla siebie?
Napisz w komentarzu – może zainspirujesz kogoś innego.
I pamiętaj: słonia zjada się kawałek po kawałku. Tak samo zmienia się życie – małymi, ale konsekwentnymi krokami.
