Czy zdarzyło Ci się powiedzieć „tak”, gdy całe Twoje ciało krzyczało „nie”?
Dziś opowiem Ci o granicach… a właściwie o ich braku.
Ten temat bardzo długo we mnie dojrzewał. Pracuję nad nim od lat i wciąż uczę się stawiać granice.
Chciałabym poruszyć pewien wrażliwy temat… bycie „miłą dziewczynką” – nawet wtedy, gdy w środku wszystko krzyczy: „nie chcę tego robić”.
Być może i Ty to znasz?
To uczucie, gdy jesteś wykończona, a ktoś prosi Cię o dodatkowy projekt albo pomoc… i mówisz „tak”, chociaż wiesz, że powinnaś powiedzieć „nie”.
Pomoc komuś kosztem własnych planów.
Cisza, gdy ktoś przekracza Twoje granice – tylko po to, żeby nie wywoływać konfliktu.
U mnie długo działał wewnętrzny automat: „bądź miła, nie rób problemów, nie zawracaj głowy”.
Problem w tym, że z czasem to ja zaczęłam być dla siebie problemem.
Tłumiłam złość. Chodziłam z wewnętrznym napięciem.
Mówiłam „tak”, kiedy chciałam powiedzieć „nie”.
I po cichu liczyłam, że ktoś się domyśli. Że zauważy. Że odpuści.
Ale nikt nigdy się nie domyślił.
Bo skąd miał wiedzieć, skoro sama nic nie mówiłam?
Może i Ty przez lata zadowalałaś wszystkich… tylko nie siebie?
Zgadzasz się na coś, choć w środku wszystko w Tobie krzyczy „nie”?
Przez lata byłam „miłą dziewczynką”. Aż w końcu zrozumiałam, że stawianie granic to nie egoizm – to szacunek do samej siebie.
To postawienie znaku: „tu kończę się ja”.
Chcę powiedzieć Ci coś bardzo ważnego.
Powtórz na głos za mną, jeśli to czujesz:
„Nie mogę już dłużej zgadzać się kosztem siebie.”
Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tak trudno stawiać granice?
Bo…
– Nas tego nie uczono. Dzieci słyszały: „bądź grzeczna”, „nie przeszkadzaj”, „nie marudź”.
– Czujemy lęk przed oceną i odrzuceniem.
– Chcemy być lubiane za wszelką cenę.
I w tym wszystkim zapominamy, że granice to nasze osobiste zasady – mówią, co jest dla nas ok, a co nie.
Dlaczego są tak ważne? Bo:
– czujemy się bezpiecznie,
– wiemy, kim jesteśmy,
– budujemy zdrowe relacje.
Natomiast brak granic prowadzi do:
– wypalenia,
– frustracji,
– złości – na innych i na siebie.
„Jeśli nie postawisz granicy, ktoś ją przekroczy – nawet nieświadomie. I to nie zawsze jego wina… po prostu nie wiedział.”
Syndrom „miłej dziewczynki” bierze się głównie z:
– wychowania („bądź grzeczna”, „nie sprawiaj kłopotów”),
– lęku przed oceną, odrzuceniem i konfliktem,
– przekonania, że jeśli powiesz „nie”, przestaną Cię lubić.
„Przez lata myślałam, że jeśli będę uprzejma i dostępna, wszyscy mnie polubią. Ale w końcu zaczęłam się dusić w swojej uprzejmości. Przestałam dbać o swoje potrzeby, byleby innym było dobrze.”
Nikt nigdy nam nie powiedział, że taka postawa potrafi sporo kosztować – zwłaszcza psychicznie.
Dopiero jako dorosłe kobiety uczymy się mówić „nie”. Bez poczucia winy. Ale ta nauka wiele nas kosztuje – to wcale nie jest łatwe.
Jakieś osiem lat temu ktoś przekroczył moje granice fizycznie, a ja nie wiedziałam, jak zareagować.
Nie stało się nic niezgodnego z prawem, ale i tak czułam ogromny dyskomfort i strach.
Moje ciało krzyczało „nie”, ale nie umiałam wykrztusić słowa.
Przez miesiące czułam, że nie mogę ufać nawet sobie, bo nie potrafiłam się obronić.
To doświadczenie nauczyło mnie, jak ważne jest stawianie granic – nawet wtedy, gdy jest trudno.
Nawet wtedy, gdy boimy się reakcji innych.
Po latach wciąż pamiętam tę scenę i to, jak się czułam.
Wtedy właśnie postanowiłam, że muszę nauczyć się stawiać granice – dla siebie.
Żeby nigdy więcej nie czuć się tak bezsilna, jak wtedy.
Może i Ty miałaś taką sytuację – kiedy Twoje ciało mówiło „nie”, a usta milczały?
To sygnał, że potrzebujesz granic.
Żeby sobie z tym poradzić, często potrzebne jest wsparcie bliskich albo terapeuty.
OK, teoretycznie wszyscy wiemy, czym są granice.
Ale jak poznać, że ktoś je narusza?
– Czujesz napięcie, złość, rozdrażnienie?
– Zgadzasz się na coś, a potem żałujesz?
– Myślisz często: „dlaczego znowu to zrobiłam?”
– Wypalasz się, mimo że niby nic wielkiego się nie dzieje?
To właśnie czujemy, gdy ktoś przekracza naszą granicę.
„Twoje ciało często wie szybciej niż głowa – jeśli coś jest nie tak, zaczniesz to czuć fizycznie.”
Mam minićwiczenie dla Ciebie – na dole znajdziesz tabelkę, którą możesz wydrukować.
Zapisz w niej co najmniej trzy sytuacje, w których powiedziałaś „tak” lub nic nie powiedziałaś, choć chciałaś powiedzieć „nie”.
Jak się wtedy czułaś? Co chciałaś powiedzieć? Co by było, gdybyś zareagowała inaczej?
To ćwiczenie zajmie Ci tylko 5 minut, ale może otworzyć oczy na schematy, których nawet nie zauważasz.
Po tym, jak poczujesz swoje granice w tym ćwiczeniu, czas przejść do pięciu prostych kroków, które pomogą Ci je komunikować.
5 kroków stawiania granic:
- Zauważ sygnał – jeśli czujesz opór, to informacja.
- Nazwij potrzebę – np. „Potrzebuję teraz spokoju / czasu dla siebie.”
- Komunikuj jasno, ale łagodnie – np. „Nie dam rady dzisiaj, możemy umówić się jutro?”
- Nie tłumacz się za bardzo – krótko i z szacunkiem wystarczy.
- Wytrzymaj dyskomfort – poczucie winy jest normalne, ale z czasem będzie łatwiej.
„Granica nie musi być murem. Może być delikatnym znakiem: ‘proszę, nie wchodzić’. Możesz ją przesuwać, jeśli czujesz taką potrzebę.”
OK, w teorii brzmi to prosto, ale co, jeśli nie udało Ci się postawić granicy?
Nie przejmuj się – to proces.
Z czasem poczujesz zmianę:
– odzyskasz przestrzeń,
– zaczniesz się sobą opiekować,
– będziesz prawdziwa – nie tylko dla innych, ale też dla siebie.
Pamiętaj – nie każdy to zrozumie.
Niektórzy mogą być zdziwieni, a nawet się obrazić.
I to nie znaczy, że robisz coś złego.
Robisz po prostu coś innego niż zwykle – coś dobrego dla siebie.
Choć na początku bywa niewygodnie – widzisz te zawiedzione spojrzenia, bo przecież tyle lat się zgadzałaś – to z czasem zauważysz, że coś się zmienia.
Temat granic jest bardzo obszerny, ale warto go zgłębić – dla siebie.
Na dole dodałam kilka źródeł: książek, podcastów, które mogą Ci pomóc, jeśli tylko zechcesz.
🎯 Na koniec – zadanie dla Ciebie:
W tym tygodniu wybierz jedną sytuację, w której możesz postawić granicę.
Napisz w komentarzu, co to będzie – trzymam za Ciebie kciuki! 💪
Pamiętaj:
Masz prawo być sobą.
Z granicami.
Z przestrzenią.
Z szacunkiem do siebie.
Bo jeśli Ty nie zadbasz o swoje granice… to kto to zrobi?
Jesteś ważna. Naprawdę.
TABELKA do ćwiczenia – http://bit.ly/4gQyyRk
____________________________________________________
Dodatkowe materiały:
Książki:
Syndrom Miłej Dziewczyny – Beverly Engel
Wyznaczanie granic. Jak je stawiać, żeby czuć się wolnym – Melissa Urban
Strażniczka swoich granic – Terri Cole
Neurobiologia stawiania granic – Juliane Taylor Shore
Granice – Henry Cloud & John Townsend
Podcasty:
„W związku” – odcinek z dr Ewą Woydyłło o granicach
„Asertywność przy kawie” – rozmowy o asertywności i stawianiu granic
„Poziom miłości” – odcinek „Jak stawiać granice bez poczucia winy?”
Artykuły:
Newsweek Psychologia nr 1/2025. Jak dbać o swoje granice.
„Jak skutecznie stawiać granice?” – Psychologia Codzienności
